Mam już swoją wymarzoną wiatrówkę z założoną i wyzerowaną lunetą. Jakie akcesoria muszę wybrać, by mój nowiutki sprzęt zachował wygląd i celność przez długi czas? Czym różnią się oferowane oleje i wyciory? Wybrać pokrowiec miękki czy raczej twardą walizkę? Wiele takich pytań słyszymy od naszych klientów. Odpowiedzi zebrałem razem i napisałem mały poradnik, jakie produkty warto kupić i dlaczego?

Konserwacja i okresowy serwis

Konserwacja posiadanej wiatrówki jest tak samo ważna, jak korzystanie z odpowiedniego śrutu. Metalowe elementy - lufa i korpus są pokryte czernidłem - oksydą, na której pod wpływem wilgoci mogą pojawiać się brzydkie, rdzawe wżery. Znamy przypadki, kiedy klient strzelał wieczorem, następnie schował wiatrówkę do pokrowca. Rano zastał karabinek usiany ogniskami rdzy. Wilgoć z wieczornej rosy zebrała się na gąbce w pokrowcu i przez noc działała na wiatrówkę.

Wystarczyłaby warstwa oleju i wiatrówce nic by się nie stało.

Drewniana kolba również potrzebuje odpowiedniego smarowania, by utrzymać swój blask i kolor. Nawet drobne rysy oraz uszkodzenia nie będą tak widoczne, jeśli okresowo będziemy je smarować odpowiednim olejem.

Olej Brunox - jest to bardzo skuteczny środek konserwujący. Po wsmarowaniu pozostawia cienką nielepką warstwę, która chroni elementy metalowe przed wilgocią, potem i korozją. Zabezpiecza wiatrówkę nawet do bardzo niskiej temperatury - 50 stopni. Brunox rozpuszcza pozostałości ołowiu w gwincie lufy, przez co ułatwia czyszczenie wyciorem. Powłoka ochronna nie zasycha nawet do 6 miesięcy, więc idealnie nadaje się do zakonserwowania w okresie nieużywania (składowania).

Olej Ballistol - czyszcząco - smarujący preparat, który bardzo dobrze działa na zapieczone elementy np. śruby. Usuwa oraz zabezpiecza wżery, pęknięcia oraz ogniska rdzy. Ballistol ułatwia pracę elementów mechanicznych oraz minimalizuje tarcie. Uniwersalny do czyszczenia i konserwacji nie tylko elementów metalowych, ale również drewnianych kolb, skórzanych zabezpieczeń i kabur.

Olej Action 7 - można nazwać połączeniem dwóch powyższych produktów. Działa zabezpieczająco i antykorozyjnie oraz zostawia delikatną warstwę ochronną, która zabezpiecza wiatrówkę podczas składowania. Action 7 działa również penetrująco, ułatwia odkręcanie zapieczonych śrub i gwarantuje prawidłowe działanie elementów mechanicznych.

Ułatwia oczyszczanie przewodu lufy z pozostałego ołowiu i konserwuje elementy drewniane.

Każdy z tych produktów można z powodzeniem użyć do konserwacji oraz czyszczenia wiatrówki. Należy jednak pamiętać, by nie wlewać nigdy oleju do komory cylindra, ani nie smarować nim tłoka, ani sprężyny. Jest to produkt łatwopalny i może podczas strzału spowodować zapłon i efekt tzw. diesla. Podpalony olej może uszkodzić uszczelki i spowodować nieszczelność podczas sprężania powietrza do strzału.

Czyszcząc lufę, należy pamiętać, by wlewać olej w miejscu, gdzie wkładamy śrut, nie odwrotnie. Zapobiegnie to dostaniu się środka do tłoka.

Wyciory i przecieraki

Najważniejsze w zachowaniu celności wiatrówki to okresowe czyszczenie przewodu lufy za pomocą odpowiedniego wyciora.

Rodzaj wyciora dobiera się ze względu na kaliber oraz długość lufy. Zazwyczaj w zestawie znajdziemy trzy odkręcane końcówki ze szczotkami.

Mosiężna nie nadaje się do wiatrówek - jest to element wykorzystywany przy czyszczeniu broni palnej.

Plastikowa szczotka służy do oczyszczania bruzd gwintu z ołowianych pozostałości śrutu. Miękka materiałowa szczotka sprawdzi się w usuwaniu lekkich zabrudzeń i zbieraniu nadmiaru wlanego oleju.

Wycior jest tak zbudowany, by móc bez oporu obracać się w gwincie lufy, więc podczas czyszczenia trzymamy wycior za uchwyt, pozwalając na swobodny obrót. Pamiętajmy, by czyścić lufę od portu ładowania na zewnątrz, tak jak wlewamy olej. Nigdy odwrotnie!

Szczotki dołączone do zestawu są wielorazowe. Po zabrudzeniu wystarczy je umyć w wodzie z dodatkiem detergentu i wysuszyć.

Po zużyciu istnieje możliwość zakupu samych szczoteczek.

Przecieraki to kolejny element przydatny w czyszczenia lufy. Są to małe filcowe “koreczki” dopasowane do wykorzystywanego kalibru wiatrówki. Najczęściej stosuje się je do przestrzeliwania wstępnie oczyszczonej lufy w pistoletach i karabinkach zasilanych nabojem Co2.

Transport i zabezpieczenie

Nie wszystkie wiatrówki są wyposażone w dobrej jakości kartony, a właściwie żaden karton nie pomieści wiatrówki z założoną lunetą. Do transportu przyda nam się twarda walizka lub miękki pokrowiec. Produkty te wybieramy na podstawie długości posiadanego karabinka lub pistoletu.

W naszej ofercie znajdują się twarde walizki polimerowe wypełnione gąbką, która ma z zadanie zabezpieczać przed wstrząsami i upadkami. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla osób podróżujących - lecz trzeba pamiętać, że kufry i walizki na broń zajmują sporo miejsca, ale za to zabezpieczają nasze przedmioty w prawie stu procentach.

Drugą opcją są materiałowe pokrowce wypełnione podobną gąbką co walizki. Tutaj również musimy się kierować długością naszej wiatrówki. Miękkie pokrowce są wygodniejsze w transporcie i nie zajmują, aż tyle miejsca. Jednak ich minusem jest twardość. W pokrowiec spokojnie zabezpieczy zawartość przed obiciem, porysowaniem, lecz nie przed upadkiem. Warto też zapamiętać - przenoszona wiatrówka powinna leżeć optyką do góry, nigdy odwrotnie!

Dodatkowym zabezpieczeniem, jakie warto wziąć pod uwagę, są ochronniki słuchu oraz okulary balistyczne.

W przypadku strzelania w wąskim korytarzu lub małym pomieszczeniu huk wystrzału może powoli stawać się nieznośny. Dlatego polecam zainwestować w odpowiednią ochronę słuchu. Mogą to być pasywne, jak i aktywne słuchawki lub jednorazowe piankowe zatyczki.

W przypadku ochrony oczu należy pamiętać o rykoszetach. Zdarzają się one zdecydowanie częściej w przypadku wiatrówki strzelającej kulkami stalowymi. Śrut ołowiany zdecydowanie mniej rykoszetuje.

Dbajmy więc o swój wzrok, wystarcza standardowe, bezbarwne okulary strzeleckie, lub dla wyostrzenia kontrastu modele z żółtym szkłem.

Mateusz Sułek

W tematach militarnych i sprzętowych od zawsze, w branży od 15 lat. Prywatnie, lubi wiedzieć coś o wszystkim i wszystko o czymś. Fan muzyki z lat 60-70, aspirujący bloger.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Odpowiadasz na komentarz

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Rozumiem Więcej informacji Odrzuć